Nasz koleżanka, także trenerka, wróciła ostatnio z dużej imprezy rozwojowej. Sporo zapłaciła za bilet. Nie ona jedna, bo na sali pojawiły się tysiące osób. – Jak było? – zapytałyśmy, głodne WIELKIEGO, międzynarodowego KNOW HOW. – Wiecie co? Już teraz mam pewność, że nie mamy się czego wstydzić. Nie było tam niczego, czego my nie wiemy. A więc czemu nie występujemy przed kilkutysięczną publicznością? Czemu nie sprzedajemy biletów na jeden występ po kilkaset, ba kilka tysięcy złotych? – Brakuje Wam po prostu docenienia siebie – powiedział mój mąż, przysłuchujący się całej historii.
I coś w tym jest! Kiedy Lucyna Wieczorek przygotowywała w Dojrzewalni Róż projekt Mistrzynie Polski, spływały do nas zastanawiające dane: wg badania Pentor Research International, obejmującego kobiety z 13 krajów świata okazało się, że bardziej samokrytyczne od Polek są tylko Japonki. Pani Krystyna Królikowska-Waś przeprowadziła badania samooceny z których wynika, że w badanej grupie 86 osób, wysoką samooceną wykazało się 35,4% kobiet i 55,6% mężczyzn. Badania w ramach projektu „Bilans Kapitału Ludzkiego” w roku 2010 wykazały między .innymi, że kobiety pomimo, że są lepiej wykształcone, nie tylko zarabiają mniej, ale też mają mniejsze oczekiwania.
Nie mamy wątpliwości – jedną z ważniejszych barier na drodze do zarabiania, bogacenia się i cieszenia się pieniędzmi jest praca nad poczuciem własnej wartości, docenianiem siebie i swojej pracy.
Jaki jeden mały krok możesz zrobić dzisiaj, jutro, pojutrze, za tydzień, aby bardziej docenić siebie?
Otwieramy giełdę pomysłów! Pierwszy znajdziesz na naszej świątecznej kartce – życzymy Ci wspaniałego świątecznego czasu i doceniania Siebie. Nie tylko w Święta.


Sądzę, że nie chodzi tylko, o docenienia siebie a także, że społeczeństwo/otoczenie w którym jesteś docenia to co robisz, możesz się doceniać i wiesz za co i ile jesteś warta, ale społeczeństwo nie docenia tego, w celu obniżenia ceny, pensji, stawki i obniża poczucia wartości tego co robisz. To poczucie własnej wartości zaczyna jakość spadać…
Stokrotka, mechanizm, o którym piszesz jest prawdziwy. I też go często obserwuję. Na szczęście niekoniecznie jest jedynym. Jeśli docenisz się sama, inni też to docenią. Dobrze mieć asortyment faktów: co zrobiłaś dobrego, co wnosisz do świata. I mówić o tym głośno. Inaczej mówiąc, od społeczeństwa dostaniesz więcej dobrego, jeśli będziesz wiedziała, czego chcesz i dasz sobie prawo, by o to prosić. Cała sztuka w uniezależnieniu swojego poczucia wartości od opinii innych. Niektórzy to mają w nawyku, inni nie. Czasami stoi za tym wielka praca (spotkanie się ze swoimi ciemnymi stronami, poczuciem winy itp.) Pomaga wiara w to, że nie tylko Ty, ale i rzeczone społeczeństwo razem wzięte i rozdzielone na jednostki jest w porządku. I docenienie i siebie i innych.
Uściski