Właśnie zrobiłyśmy małe odkrycie. To wcale nie Sylwester ze swoją zimową energią daje nam kopa do postanowień. Ale już Wielkanoc, z wiosną puszczającą oczko krokusem albo przebiśniegiem na czarnym trawniku, ma w sobie to COŚ. To coś, co sprawia, że się chce. Że czujemy się podłączona do tych wszystkich ptaków moszczących sobie gniazdka na NOWE, do tych pączków otwierających się na przekór ostatnim płatkom śniegu, które czasem bielą nad ranem dachy. Do żurawi i boćków, które wracają, bo za moment zacznie się nowy cykl w ich życiu, taki sam zresztą, jak co roku. Jakoś tak czujemy, że teraz więcej jest możliwe i nawet bardziej chce nam się starać niż w styczniu, w środku zimy.

A jak u Ciebie? Chce Ci się o coś bardziej postarać tej wiosny?

Z całego serca życzymy Ci z Izą, by przyszło Ci to możliwie lekko!

Miej piękne Święta i pełną radości i obfitości dobrego Wiosnę!

I dziękujemy Asi Berendt za kurkę bogatkę:-)