Na zmianę w relacjach z pieniędzmi duży wpływ ma zmiana w sposobie postrzegania siebie. Przyznanie sobie prawa do tego, by do czegoś dążyć, chcieć czy mieć wymaga przyjęcia, że jestem w porządku. Że mogę, zasługuję, mam prawo.

Jest to zmiana patrzenia na siebie z „jestem nie OK, coś ze mną nie tak” (bo na przykład czegoś mi brak albo czegoś nie umiem) do „jestem OK, mimo, że czegoś mi brak czy czegoś nie umiem”.

Uznanie dla siebie jest warunkiem koniecznym do tego, by się bogacić i by dostrzegać to, co się już ma.

Ale jest niewystarczające do tego, by mieć harmonię i równowagę w relacjach. Również z pieniędzmi.

Relacje w swojej istocie zakładają dwustronność i wymianę. Dlatego drugim warunkiem koniecznym do harmonii jest to, jak postrzegamy drugą stronę.

Z kombinacji tego, jak postrzegamy świat i siebie tworzą nam się 4 możliwe wzorce postrzegania:

MODEL PRZEKONAN BERNE

Z każdym z tych wzorców łącza się określone schematy zachowań i napięć w relacjach. Przyjrzyjmy się każdemu z nich:

JESTEM NIE W PORZĄDKU, TY JESTEŚ NIE W PORZĄDKU

Jest to sytuacja, w której obie strony są przegranymi na samym starcie. A gra, w której uczestniczą jest grą o sumie ujemnej. W związku z tym trzeba uciekać się do działań manipulacyjnych, by zdobyć cokolwiek. Czyli na przykład szukać słabych punktów – w drugiej stronie, by wiedzieć, gdzie zaatakować i co wykorzystać, a także u siebie – by móc się ochronić. W żadnym wypadku nie można przyznać się do porażki, słabości czy błędu, bo może to być wykorzystane przeciwko Tobie. Musisz przejmować kontrolę i inicjatywę.

Wymaga to nakładania masek, korzystania z niekoniecznie uczciwych sposobów gry. Druga strona jest przeciwnikiem, którego należy zniszczyć, by on nie zniszczył Ciebie.

Fotolia_41053743_XS

W relacji z pieniędzmi przełoży się to na poszukiwanie okazji do zakupu, duże, często nieprzemyślane wydatki, spekulacyjne wzorce zarabiania. Pieniądze traktowane są jak coś złego, co należy wykorzystać, ale często to one wykorzystują nas.

Konsekwencje takiego wzorca działania: dużo energii poświęconej na szukanie i manipulację. Trudności z docenieniem tego, co się ma, trudność z działaniem planowym. Brak poczucia sensu. Poczucie osamotnienia. Toksyczne relacje, prowadzące do wycofywania się i głębokiego poczucia braku.

Celem takiej relacji jest dążenie do posiadania więcej, żaden poziom posiadania nie jest satysfakcjonujący.

JA NIE JESTEM OK, TY JESTEŚ OK

Wiąże się ono z uległością i rezygnowaniem ze swoich potrzeb w przeświadczeniu, że druga strona ma więcej prawa, racji, że jej potrzeby są ważniejsze. W skrajnych przypadkach ta druga strona może być traktowana jak udzielny władca, którego wola jest obowiązującym prawem. Pozwalamy się eksploatować. Czasem do wyczerpania i wypalenia.

mother and daughter

W relacjach  pieniędzmi przekłada się to na poczucie przymusu – robię, co mi każą, bo muszę spłacać kredyt/płacić rachunki/z czegoś żyć. Rezygnujemy z odpoczynku, czasu dla znajomych i rozwijania zainteresowań, jeśli wymaga tego dobro pracodawcy, klienta czy firmy. Zawsze i bez dyskusji. Naruszamy własne granice, rezygnujemy ze swojego, bo czyjeś jest ważniejsze. Pieniądze rządzą nami, nie my pieniędzmi. To one dyktują, jak chcemy spędzać czas, co robić, czego nie. Jeśli coś nie wychodzi, to dlatego, ze ze mną coś nie tak. Pieniądze to nie moja bajka. Poddajemy się i rezygnujemy.

Jak jest konsekwencja? Wypalenie i frustracja, bo nasze potrzeby są niezaspokojone. Poczucie przegranej. Nie dostrzegamy tego, co mamy, więc nie potrafimy się tym cieszyć. Brakuje nam poczucia obfitości, niezależnie od poziomu dochodów.

JA JESTEM W PORZĄDKU, TY NIE JESTEŚ OK

Takie postrzeganie świata to nieustanna konfrontacja i walka. Musimy walczyć o swoje, bo druga strona chce nam zaszkodzić. Przypisujemy jej złe intencje, często obwiniamy. Taki sposób widzenia świata ustawia nas w pozycji ofiary – jeśli coś nie wychodzi to dlatego, że ten świat jest zły, ktoś czyha na nasza omyłkę i błąd. Stajemy zatem do walki, nie zważając, że czasem naruszamy czyjeś granice. Eksploatujemy innych, w poczuciu bycia wykorzystywanym.

Angry mother having a quarrel arguing with rebellious teenage daughter wearing a dress too short

W relacji z pieniędzmi przekładać się to może na taniec przyciągania i odpychania: chcemy pieniędzy, bo na nie zasługujemy i ich potrzebujemy. Znamy ich moc, ale obawiamy się ich, bo przecież nie są w porządku. Może to ustawiać nas w pozycji nieustannego niezadowolenia: jest źle, kiedy ich nie ma (bo ich brak) i jest źle gdy są (bo się uszarpałyśmy i jesteśmy wyczerpane walką z nimi/o nie).

JESTEM W PORZĄDKU I TY JESTEŚ W PORZĄDKU

W takiej sytuacji postrzegamy otoczenie jako odrębne osoby, ze swoimi potrzebami i emocjami. Szukamy rozwiązań, które będą dobre dla obu stron. Czasami rezygnujemy ze swojego dla dobra drugiej strony, ale bez poczucia poświęcenia, bo wiemy, że czasem inni robią to samo dla nas.

Generalnie mamy poczucie równowagi, nawet jeśli krótkookresowo możemy tę równowagę mieć zaburzoną, bo wiemy, że równowaga to stan naturalny. Współpracujemy, nie rywalizujemy. Wchodzimy w relacje z wyboru, nie przymusu. I czerpiemy z nich satysfakcję, bo nawet trudne sytuacje możemy przepracować i przekształcić w zasób.

Takie postrzeganie świata pozwala na odnalezienie harmonii i sensu.

Fotolia_100535150_XS (1)

W relacjach z pieniędzmi dbamy o równowagę pomiędzy dawaniem i przyjmowaniem. Bardziej świadomie możemy decydować co i ile dla pieniędzy robimy. Traktujemy pieniądze jako narzędzie, posługujemy się nim mniej czy bardziej sprawnie, ale nie przypisujemy mu winy, złych intencji czy mocy. Mamy świadomość, po co nam one są i ile ich potrzebujemy.

Konsekwencje? Więcej luzu i przestrzeni w kwestiach finansowych. Poczucie wpływu i mocy. I poczucie satysfakcji. Odzyskujemy władzę nad pieniędzmi i korzystamy z nich świadomie.

Oczywiście te postawy wobec świata mogą się zmieniać w zależności od tego, z kim mamy do czynienia. W niektórych relacjach bardzo trudno nam przyjąć, że ktoś jest w porządku, podczas, gdy w innych zaczynamy podejrzewać, że to z nami jest coś nie tak, skoro próbujemy na różne sposoby, a wciąż nie wychodzi.

Dobra wiadomość jest taka, że postawę JA JESTEM OK I TY JESTEŚ OK można w sobie wyćwiczyć i się z nią oswoić. A wtedy liczba sytuacji, w których zaczynasz wątpić w siebie czy innych konsekwentnie się zmniejsza.

Jeśli chcesz zmienić swoje relacje z pieniędzmi, zacznij od przyjrzenia się, który wzorzec jest Ci najbliższy?

Czy jest coś, co w tej chwili możesz zrobić, by przesunąć się w stronę harmonii i spełnienia?

Napisz w komentarzu poniżej lub na adres info@jestembogata.pl, w którym kwadraciku jesteś?

MODEL PRZEKONAN BERNE

A jeśli chcesz ruszyć do zmiany w sposób kompleksowy i usystematyzowany, zapraszamy Cię do SPA dla relacji i pieniędzy. Już za chwilę ruszamy z jesienną edycją, a niebawem będziemy mieć specjalną ofertę dla tych, które są na naszej liście VIP. Możesz do niej dołączyć tutaj. Zapraszamy!

dołącz