Jedną z ważnych umiejętności jest umiejętność przyjmowania. Wydawałoby się, umiejętność banalna, każdy przecież lubi prezenty. Ale, wbrew pozorom przyjmowanie wcale nie jest łatwe. Mamy wiele obciążeń i ograniczeń, które utrudniają nam przyjmowanie, blokują i zamykają na to, co świat ma dla nas. Nie myślę tylko o typowych prezentach. Umiejętność przyjmowania dotyczy również rzeczy niematerialnych, jak komplement, rada, propozycja. Czy umiesz przyjmować? Czy robisz to świadomie? Przeczytaj.

Przypomnij sobie, jak reagujesz na komplement albo inny podarunek?

A na pytanie „Co byś chciała na urodziny?”

Na propozycję „Pozwól, że ja zapłacę za nas’?

Albo na hasło: „Hej, mam coś dla Ciebie?”, „Pomogę Ci, zrobię to za Ciebie”

Czy nie jest przypadkiem tak? ‚No, co Ty, zwykła rzecz, kupiona na wyprzedaży… ‚ ‚Ojej, niemożliwe, całą noc nie spałam…’ ‚Nie, no co Ty, ja zapłacę…’ ‚Najważniejsze, żebyś przyszła, nie kłopocz się o prezent…’

I ścisk żołądka w oczekiwaniu na to, co za chwilę dostaniesz?

Może jestem skrzywiona, ale często wychwytuję takie komentarze. Samej zresztą zdarza mi się je głosić. Coraz rzadziej wprawdzie, ale jednak. Przyjrzyjmy się zatem temu,

Co nas blokuje przed przyjmowaniem?

1. Na mój gust jedną z podstawowych blokad jest to, co nam zakodowano poprzez wychowanie: dobrze jest się umniejszać, żeby drugiej osobie sprawić przyjemność. Dlatego krygujemy się, z tym, że nie trzeba było, że po co tyle zachodu. Odmawiając, zaspokajamy w ten sposób swoją potrzebę spójności (np. z kanonem dobrego wychowania) oraz potrzebę dobrej opinii o sobie i uznania.

2. Kolejna rzecz, to obawa przed okazaniem (a może i uznaniem) swojej słabości. Obawa, że jeśli przyjmę coś otwarcie, ktoś może pomyśleć, że tego potrzebuję, czyli że mi czegoś brak, nie radzę sobie. A przecież to nie jest komfortowa sytuacja. Lepiej zacisnąć zęby (i pośladki :-)) i radzić sobie samodzielnie. Kłania się tutaj potrzeba wpływu, sprawczości, niezależności.

3. Czasami też może chodzić o obawę przed wzajemnością i wpędzaniem w poczucie winy. Bezpieczniej wydaje się nam odmówić, żeby nie spotkać się z prośbą, której nie będziemy mogły czy chciały spełnić, albo z komentarzem „To ja Ci tyle a Ty mi odmawiasz?”. Odmowa pozwala dążyć do zaspokojenia naszej potrzeby bezpieczeństwa i niezależności.

4. Czasami możemy mieć poczucie nierównowagi – ktoś nam ciągle coś daje, a my nie możemy się zrewanżować. Odmawiając zaspokajamy swoją potrzebę równowagi i wymiany.

5. A po prostu czasami nie chcemy relacji ani kontaktu z obdarowującym, odmawiamy, by zachować niezależność, zaspokoić potrzebę sprawczości.

6. A czasami po prostu prezent nam się nie podoba i go nie chcemy.

Ponieważ do tanga trzeba dwojga, a każdy kij ma dwa końce, przyjrzyjmy się teraz temu,

Dlaczego ludzie nas obdarowują (komplementami, propozycjami, pomocą itp.)?

1. Jednym z podstawowych powodów jest zwyczaj. Bo tak trzeba, bo jest taka okazja. Stoi za nim potrzeba spójności z kanonem (np. dobrego wychowania). Są okazje, kiedy wypada pojawić się z prezentem i przyjście bez niego w ogóle nie jest brane pod uwagę. Odpowiadając na pytanie ‚co byś chciała na urodziny czy inna okazję’, po pierwsze zaspokajasz pytającemu potrzebę spójności i dobrej opinii o sobie, a drugie po prostu ułatwiasz życie jemu i sobie (bo skoro i tak MA przyjść z prezentem, łatwiej będzie mu wybrać coś, co Tobie pasuje).

2. Bo chcą się dzielić. Po prostu. Tak mają. Daje im to poczucie mocy (płynącej z posiadania czy nadwyżki), wkładu w czyjeś życie, rozwoju, a czasem po prostu kontaktu. Przyjmując, pomagasz im te potrzeby zaspokoić. Odmawiając – sprawiasz, że pozostają niezaspokojone.

3. Bo w ten sposób chcą Ci pokazać, ze jesteś dla nich ważna. Chcą Ci okazać uwagę, uznanie. Chcą nawiązać kontakt, a, być może, nie mają innego na to sposobu. Albo ten wydaje im się najlepszy.

Wniosek z tego taki, że

Nie wszystko, co dostajesz, jest o Tobie.

Ale wszystko, co do Ciebie jest wymianą.

Jeśli trudno Ci przyjmować, zapraszam Cię do następującego ćwiczenia:

1. Sprawdź ze sobą, jak reagujesz. Przyjmujesz? Czy odmawiasz? Dlaczego? Czy chodzi o to, że nie chcesz ich wkładu, uznania, czy może dlatego, że troszczysz się o siebie? Czy możliwe jest pogodzenie wszystkich potrzeb?

2. Poszukaj potrzeb Twoich i drugiej strony i zauważ je.

3. Zareaguj odnosząc się do potrzeb (1) Twoich, (2) drugiej strony, albo (3)zwyczaju. (Uwolni Cię to od obowiązku zachwycania się prezentem, który Ci się nie podoba)

Na przykład: (1) Ojej, jaki piekny prezent! Dziękuję!  (2) To bardzo miłe, zę pomyślałaś o mnie! (3)Tak lubię urodziny, tyle się dostaje miłych słów i prezentów.

Kiedy ktoś Ci coś daje, po prostu to przyjmij.

Czasami to, że przyjmiesz, jest prezentem dla obdarowującego.

Wszystkiego dobrego!