No właśnie.

Jakie były najlepsze pieniądze, jakie kiedykolwiek zarobiłaś?

Potrafisz przywołać tę historię tak na szybko, z czubka głowy?

Pytam o to z pełną świadomością, że uznasz, że to obcesowe pytanie, że tak nie można.

Zadaję to pytanie jednak, bo wiem, że w odpowiedzi na nie kryje się ogromne bogactwo informacji.

Prawdziwy skarb, o którym nie pamiętamy albo wręcz go sobie nie uświadamiamy.

Bo po pierwsze:
Jeśli tę odpowiedź na szybko znasz, to znak tego, że doświadczyłaś tego, ze pieniądze mogą być dobre.

A, wbrew pozorom, to wcale nie takie oczywiste.

Przekonanie o tym, że pieniądze są złe, brudne, psujące ludzi i relacji jest bardzo mocne i głęboko zakorzenione.

Słyszę to szczególnie mocno w czasach pandemii czy innych sytuacjach kryzysowych. One są sposobem na zaspokojenie potrzeby jasności i zrozumienia. (Napiszę o tym więcej przy innej okazji).

Więc, jeśli możesz sobie przypomnieć dobre pieniądze, to spory krok ku rozpuszczeniu przekonania 'Pieniądze są złe, są źródłem zła, są brudne'.

(Znacznie bardziej wspierającym jest bowiem przekonanie, że czasem pieniądze zarabia się łatwo, są dobre i pomagają, a czasem nie bardzo.)

Po drugie:
Przypominając sobie dobre pieniądze, wracasz mentalnie do tej sytuacji. Możesz dzięki temu przywołać i zobaczyć, jak to było, co się wtedy działo, co wtedy robiłaś. Możesz uruchomić ten stan w sobie. I przywoływać go za każdym razem, gdy myślisz o swojej kolejnej ofercie, o swojej najbliższej rozmowie o pieniądzach czy o Twojej pracy.
(To naprawdę pomaga, zachęcam Cię, żeby spróbować).

A po trzecie – jak przyjrzysz się temu, co o tej sytuacji mówisz, możesz posłuchać samej siebie i sprawdzić, jaka to jest narracja – czy braku (’no, udało mi się', ’trafiło się ślepej kurze ziarno', itp.), czy narracja obfitości.

Jeśli zaobserwujesz, że niedowierzasz, że takie sytuacje są dla Ciebie możliwe i dostępne, to znak, że czas przyjrzeć się Twojemu nastawieniu do pieniędzy – zobaczyć, co Cię blokuje, co Cię trzyma i podjąć się zmiany tego.
Czasami to, czym nasiąknęliśmy, to jak nasze doświadczenia nas ukształtowały i co nam nawet kiedyś służyło, staje się nieaktualne i przestaje odpowiadać rzeczywistości. Potrzeba wtedy uwagi, żeby nasze wyobrażenia i przekonania zgrać z realiami, z rzeczywistością, w której teraz funkcjonujemy (O tym też napiszę przy najbliższej okazji)

A jeśli Cię wspomnienie dobrych pieniędzy porusza, rozbawia albo inspiruje to też dobra wiadomość: w Twoim sposobie narracji kryją się ważne wartości, które uzasadniają to, że traktujesz te opowieść jako dobrą.
Co to w ogóle dla Ciebie znaczy, że to były dobre pieniądze?
Jakie wartości się pod tym kryją? Jakie sytuacje, działania czy reakcje na to wskazują?

Gdy nasze działania zgrane są z naszymi wartościami, czujemy lekkość i mamy radość z działania.

Problem w tym, że czasem zapominamy o tym, co ważne, bo w ferworze działań tylko reagujemy na to, co życie przynosi. Warto czasem się o to, co ważne zapytać.

A chcesz wiedzieć jakie są moje najlepsze pieniądze?

Powiem Ci, że jak ogromnie lubię dobre pieniądze – te drobne i te duże. I powiem otwarcie i publicznie: Ja lubię zarabiać :-).

Mam całą listę sytuacji, które pokazują mi dobre pieniądze – niektóre mnie wciąż dziwią, inne zachwycają, a jeszcze inne traktuję jako standard. I jak o nich myślę, zauważam w nich pewne powtarzające się elementy – to mi daje najwięcej radości.

Najcieplej myślę o całkiem niedawnej sytuacji, gdy prowadziłam warsztaty dla cudownej grupy nauczycieli. To był bardzo dobry, przedpandemiczny czas:
Świetna grupa, ludzie zainteresowani i rozumiejący wartość tego, co im pokazuję. Byli zainteresowani, ale równocześnie bardzo krytycznie myślący i zgłaszali swoje wątpliwości (a przyglądanie się wątpliwościom jest dla mnie chyba najlepszą częścią pracy).
Warsztat był w pięknym miejscu, takim, w którym wszyscy czuli się zadbani, w trakcie zajęć i po.
Pracowałam w teamie z cudowną osobą, dobrze się rozumiałyśmy i miałyśmy jasność co do ról.
Byłam zestresowana (bo to była dla mnie ważna praca) i wiedziałam o tym, pozwalałam sobie na to. I to był stres motywujący, taki, który mnie uruchamia. Dostałam dobry feedback.

Na koniec byłam zmęczona, ale przeszczęśliwa (to znak, ze dałam z siebie dużo i dużo dostałam). Miałam poczucie, że ta praca była wymianą. Na różnych poziomach. Również finansowo.
A najlepsze jest to, że mam świadomość, że nie był to warsztat idealny. Dziś jak o nim myślę, wiem, co zrobiłabym inaczej, lepiej. Czuję, że była to okazja do tego, by  zrobić coś dobrego, podzielić się z innymi tym, co dla mnie ważne, zainspirować kogoś do zmiany, rozwiązać jakiś ważny problem, zarobić pieniądze i dobrze się bawić.

To dla mnie ważne.

A co dla Ciebie znaczą dobre pieniądze? Masz już swoją sytuację? Pamiętasz, jak je zarobiłaś, jaka to była kwota? Co to było?

Pomyśl o tym i podziel się tą historią z innymi: ze mną w komentarzu, kimś bliskim. To jest sposób na uszanowanie tych pieniędzy i na wykorzystanie wartości, z jakimi się wiążą.

To pomaga wyjść z utknięcia i zarabiać z większą łatwością i przyjemnością.

Bo ścieżki zmagania się, szarpania i kręcenia z pewnością są kuszące, ale nie jedyne do podążania. A pamiętając o dobrych pieniądzach, o tym, co możliwe wybieramy te przyjemniejsze.

A jeśli potrzebujesz wsparcia w tym, by przekreować swoje nastawienie do pieniędzy, przestać się odbijać o jakąś niewidzialną finansową ścianę i zacząć zarabiać tyle, ile Ci się marzy, z łatwością i przyjemnością, chętnie Ci pomogę.

Umów bezpłatną sesję wprowadzającą do współpracy ze mną. Omówimy podczas niej Twoje zamierzenia, a ja Ci pokażę, jak mogę Ci pomóc, by dostać się tam bez zbędnej zwłoki i jak najefektywniej.
Mój kalendarz jest tutaj, kliknij, by zobaczyć, kiedy możemy się spotkać