Zarabiać na pomaganiu?

Zarabiać na pomaganiu?

Pytanie o to, czy to jest w porządku zarabiać na pomaganiu to jedno z częściej pojawiających się pytań w kontekście zarabiania.

Częste i męczące dla osób, które pomaganiem zajmują się zawodowo, niezależnie od tego, czy w wielkiej, ogólnopolskiej  fundacji, czy w małej firmie z misją i ważną ideą w wartościach. Czasami na tyle męczące, że w reakcji pytany ma ochotę wgryźć się w tętnicę pytającego.

Jak na to pytanie odpowiedzieć dobrze?

1. Po pierwsze, usłysz w nim przekonania, o pieniądzach, zarabianiu i pomaganiu. Między innymi takie, jak:

  1. taniej = lepiej, a za darmo = najlepiej,
  2. Organizacje pomocowe powinny wydawać wszystkie pieniądze na pomaganie
  3. Pieniędzy lepiej nie łączyć z tym, co dobre (na przykład misją)
  4. (tu możesz wstawić swoje przekonanie, jeśli jakieś budzi Ci się w tym temacie)

Przekonania, jak to przekonania, czasem bywają słuszne i prawdziwe, ale najczęściej pokazują tylko część rzeczywistości.

Dobrze jest pomagać z odruchu serca, nie oczekując niczego w zamian. Dobrze jest mieć misję i z nią działać. Bo takie działania nadają życiu sens, a tego nie da się wycenić.

Czasami rzeczywiście lepiej jest kupić coś taniej albo dostać bezpłatnie.

Ale przecież cena nie jest jedynym wyznacznikiem tego, że coś jest dobre. I niekoniecznie najtańsze jest najlepsze. Droższy produkt czy usługa może przynieść więcej korzyści, służyć dłużej niż tańsza alternatywa. Nawet w pracy pomocowej. Może być lepszym wyborem, nawet przy ograniczonym budżecie. Bo przedmiotem transakcji nie jest cena, ale wartość, jaką otrzymujemy w zamian za zapłacone pieniądze.

O tym, co to znaczy za drogo, przeczytasz tutaj

Pieniądze nie są ani dobre ani złe. Są narzędziem pośredniczącym w wymianie, ułatwiają ją. Dzięki temu, że wydajesz pieniądze zaspokajasz swoje potrzeby, bo w zamian dostajesz pomysły, czas, talenty czy umiejętności innych ludzi, w postaci usług i produktów przez nich wytworzonych i dostarczonych. Określenie wartości poprzez pieniądz ułatwia zachować równowagę pomiędzy tym dawaniem a otrzymywaniem.

W zasadzie każdy, kto wykonuje jakąkolwiek pracę, pomaga: w rozwiązaniu problemu, zaspokojeniu potrzeby, realizacji jakiejś misji. Niezależnie od tego, czy zamiata ulicę, siedzi przed komputerem lub innej maszynie, prowadzi organizacją lub .

Pytanie, czy lepiej, gdy organizacje pomocowe pomagają tanio, czy skutecznie? Czy lepiej, gdy te organizacje mają pieniędzy więcej czy mniej?

2. Po drugie, sprawdź ze sobą (i z pytającym), co by było, gdyby zrezygnować z wynagrodzenia za pracę związaną z pomaganiem.

Niewydane w ten sposób pieniądze można by przeznaczyć na pomoc potrzebującym. (Przekonanie nr 2). Byłoby lepiej?

W krótkim okresie pewnie tak. Ale… Co z osobą, która pomaga bez gratyfikacji finansowej? Zakładając, że dalej będzie się chciała pomaganiem zajmować, po jakim czasie poczucie wpływu, sensu i mocy zblednie, równowaga się zacznie chwiać, co spowoduje niezadowolenie, frustrację, wypalenia? Po jakim czasie osoba pomagająca zacznie sama potrzebować pomocy?

Nie wszystkie wydane pieniądze to koszty. Część z nich to inwestycja, dzięki której można pomagać lepiej, sprawniej czy mądrzej.

W naszych warunkach działanie w stanie nierównowagi to swoista norma. Ale czy to najlepsze rozwiązanie? Czy taka pomoc jest dobra? Lepsza od tej, w której pomagający otrzymuje wynagrodzenie?

To, że ludzie zarabiają na pomaganiu nie zamyka drogi do tego, by pomagać na zasadzie wolontariatu.

Ale jeśli czyjeś unikalne talenty sprawiają, że może pomagać lepiej, sprawniej, z sercem, jeśli pomaganie to strefa jego geniuszu i chce to robić zawodowo, dlaczego ma nie dostawać za to wynagrodzenia? Jeżeli pomaga sprawniej i sensowniej, dlaczego nie miałby zarabiać więcej?

3. Po trzecie, pozwól sobie na fantazję

Według Charities Aid Foundation wśród 135 badanych państw świata Polska plasuje się na 115 miejscu pod względem udziału w działalności charytatywnej. W badaniu brano pod uwagę 3 aspekty pomocy: pomoc obcemu lub osobie, o której nie wiemy, że pomocy potrzebuje (Polska na 118 miejscu), poświęcenia czasu dla organizacji charytatywnej (114 miejsce) i ofiarowanie pieniędzy na cele charytatywne (75).

Jak wyglądałby świat, gdyby ludzie bogacili się pomagając? Nie tylko duchowo, ale i materialnie?

Na ile pomaganie byłoby wtedy atrakcyjne? pożądane? Na ile wiązałoby się z misją?

Czy nie byłoby wspaniale, gdyby każdy dostrzegał wartość swojej pracy i ją cenił? Gdyby każdy miał świadomość, co wnosi do świata?

Czy nie byłoby wszystkim lepiej, gdybyśmy kierowali się wartością tego, co otrzymujemy i co dajemy w zamian?

 

Po przejściu tych kroków odpowiedź odpowiedzi na pytanie czy/jak można zarabiać na pomaganiu będzie prostsza.

Oprzesz ją odpowiedź na ważnych przekonaniach, które prawdopodobnie podzielasz z pytającym:

  1. Dobrze jest pomagać
  2. Dobrze jest mieć w życiu misję, a jeszcze lepiej jest pracować z misją i dla idei
  3. Dobrze jest, gdy praca jest wynagradzana adekwatnie do jej wartości

Odpowiedź mogłaby na przykład brzmieć tak:

Tak, zarabiam na pomaganiu. I chcę to robić. Wiem, że swoją pracą tworzę wartość dla świata. Misja i poczucie sensu są dla mnie ważne, tak samo jak równowaga między dawaniem a przyjmowaniem. Pieniądze, które zarabiam pozwalają mi zachować tę równowagę.

 

Uff… rozmarzyłam się, co by to było, gdybyśmy dbali o równowagę świadomie i uważnie… Gdybyśmy sobie na nią pozwalali.

A Ty? Co myślisz o zarabianiu na pomaganiu?

 

468 ad